Sejmokracja

Sejmokracja

Sejmokracja
autorem artykułu jest Monika Czaplicka

Sejmokracja Zmierzamy do ustroju dwupartyjnego. Bo jeÅ›li PiS jest w stanie podburzyć wszystkie partie przeciw sobie, to naprawdÄ™ Å›wiat siÄ™ wali. Czy prawica czy lewica wszystkich wkurza kaczorzyca – jak mawia idiotyczny ‘wierszyk’. Gazety wspominaÅ‚y o kryzysie demokracji. Ale chyba lepiej oddaje całą aferÄ™ sejmowÄ… hasÅ‚o zÅ‚otej Polski – liberum veto. Wolne nie pozwalam pasuje do konwencji awantury, kto, kiedy i na co ma gÅ‚osować. Przypomnijmy, że partia rzÄ…dzÄ…ca chce uniemożliwić przyjÄ™cie budżetu, aby odbyÅ‚y siÄ™ przedterminowe wybory. Opozycji to zaszkodzi (czy ze wzglÄ™du na klauzulÄ™ zaporowÄ…, czy ze wzglÄ™du na ideologiÄ™, aby Polsce byÅ‚o lepiej). Dlatego staraÅ‚a siÄ™ aby 2 czytanie (Å›cieżka legistracyjna poniżej) odbyÅ‚o siÄ™ w ciÄ…gu najbliższych dni. Na wniosek Romana Giertycha (LPR) marszaÅ‚ek sejmu Marek Jurek (PiS) nieraczyÅ‚ nawet odpowiedzieć. Wyniknęła awantura. W czasie gdy marszaÅ‚ek przechadzaÅ‚ siÄ™ po sejmie, wredna opozycja przegÅ‚osowaÅ‚a szybsze gÅ‚osowanie nad szybszym czytaniem. Jako, że kolegów z partii Kaczek nie byÅ‚o, wynik gÅ‚osowania byÅ‚ prawie jednomyÅ›lny. KtoÅ› jednak zawiadomiÅ‚ odpowiednie wÅ‚adze i za plecami wice marszaÅ‚ka prowadzÄ…cego obrady Marka Kotlinowskiego (LPR) wyrósÅ‚ marszaÅ‚ek. PrzerwaÅ‚ obrady (czy miaÅ‚ do tego prawo, choć kolej byÅ‚a Kotlinowskiego? – nie wiadomo) i zawiesiÅ‚ do poranka. Cyrku ciÄ…g dalszy, czyli przeciÄ…ganie gÅ‚osowania nad drugim czytaniem. Czas leciaÅ‚. Opozycja, w strachu przed zabarykadowaniem sali obrad postanowiÅ‚a czuwać. I tak obok SLD byli PO-wcy, a nawet posÅ‚owie z LPR. MarszaÅ‚ek zablokowaÅ‚ komisje (w tym finansowÄ…), bo mogÅ‚aby odbywać siÄ™ dywersja albo jakieÅ› sabotaże. W koÅ„cu jednak Konwent Seniorów ustaliÅ‚ datÄ™ gÅ‚osowania (o to 2 czytanie) na termin, kiedy czytanie, wedÅ‚ug opozycji, miaÅ‚o siÄ™ odbyć. SkróciÅ‚o to czas krążenia ustawy, ale zobaczymy czy coÅ› pomogÅ‚o. Tak czy inaczej sejm zaczyna żyć sam sobie. Amuzo. Pytane tylko czy cieszyć siÄ™, że opozycja siÄ™ integruje wspólnym barykadowaniem sali obrad, czy smucić, że czekajÄ… nas jeszcze prawie 4 lata takich rozgrywek. Chyba, że wczeÅ›niejsze wybory, ale to zupeÅ‚nie inna bajka.. Przewrót majowy Nikt nie lubi dzielić siÄ™ wÅ‚adzÄ…, a tym bardziej dominanci i ludzie o zapÄ™dach tyraÅ„skich. Do takich na pewno zaliczÄ™ JarosÅ‚awa KaczyÅ„skiego. Dlatego nie mogÅ‚am siÄ™ oprzeć wrażeniu, że ma wiele wspólnego z ‘wielkim’ mężem stanu – Józefem PiÅ‚sudzkim. Moje przemyÅ›lenia potwierdziÅ‚y siÄ™ podczas lekcji historii. Gdyby Hitler uczyÅ‚ siÄ™ od Napoleona, wiedziaÅ‚by, że zdobywanie Moskwy to ciężki kawaÅ‚ chleba. Gdyby KaczyÅ„ski uczyÅ‚ siÄ™ od PiÅ‚sudzkiego, wiedziaÅ‚by, że prowadzi kraj do krachu. ZacznÄ™ jednak od różnic. PiÅ‚sudzki to czasy miÄ™dzywojenne (18-39), KaczyÅ„ski to raptem koniec 2005 roku. Pierwszy zdobyÅ‚ wÅ‚adzÄ™ zamachem stanu, drugi dziÄ™ki demokratycznym wyborom. Każdy popiera innÄ… ideologiÄ™. KaczyÅ„ski narodowo-ludowÄ…, PiÅ‚sudzki wrÄ™cz przeciwnie endecjÄ™ zwalczaÅ‚. Ale to co najbardziej panów łączy to monopolizacja wÅ‚adzy. Bo przecież jak naprawiać paÅ„stwo to tylko dziÄ™ki wÅ‚asnej pracy. Sojusznicy sÄ… dziÅ›, jutro ich nie ma. JeÅ›li masz na kimÅ› polecać, polegaj na sobie. Dlatego koalicja PO-PiS nie ma szans, a PiÅ‚sudzki nie myÅ›laÅ‚ o współpracy z lewicÄ…, choć ta popieraÅ‚a go w dziaÅ‚aniach podczas przewrotu. Co ciekawe, dotychczasowi wrogowie nagle awansowali na sprzymierzeÅ„ców. Czyż nasi radoÅ›ni i radykalni populiÅ›ci (o kim mowa- wiadomo) z 2005 roku i konserwatyÅ›ci z 1926 nie majÄ… wiele wspólnego? Nagle stali siÄ™ partnerami. ZaskakujÄ…cy zwrot… Ale jak już wiemy sojusze nie sÄ… nadrzÄ™dnym celem w tej polityce. SÄ… tylko Å›rodkiem do przejÄ™cia caÅ‚kowitej wÅ‚adzy i sÄ… niestety niezbÄ™dne dla utrzymania wÅ‚adzy. ZÅ‚otym Å›rodkiem jest zwodzenie opinii publicznej (czego wÅ‚aÅ›nie jesteÅ›my Å›wiadkami), uwodzenie głównych ‘mózgów’ partii, czyli specjalistów w dziedzinach, w których wÅ‚asnych brak i lawirowanie miÄ™dzy poszczególnymi koalicjami i sojuszami dla lepszego efektu i imaginacji staÅ‚oÅ›ci i zabezpieczenia. Dopóki w kraju nie jest gorzej co z tego, że główni dziaÅ‚acze PO zasilajÄ… szeregi PiS? To jakby zalążek partnerstwa. Ale wyzyskiwanie drugiego to pasożytnictwo, a nie współbiesiadnictwo (gdyby odnieść to do ekologii). Skoro ministrem jest ktoÅ› z innej partii oznacza to ni mniej, ni wiÄ™cej, tylko tyle, że PiS wÅ‚asnego GODNEGO przedstawiciela nie ma. WiÄ™c po co mi rzÄ…d skÅ‚adajÄ…cy siÄ™ z opozycji? W 1926 roku PiÅ‚sudzki stosowaÅ‚ tÄ™ taktykÄ™ z niemniejszÄ… fantazjÄ… niż KaczyÅ„ski. Trzeba jednak zaznaczyć, że efektem jego dziaÅ‚aÅ„ (choć również i innych czynników) byÅ‚ wielki kryzys w paÅ„stwie Polskim. Bo do czego może prowadzić etyka przekonaÅ„, a nie etyka odpowiedzialnoÅ›ci? Chyba tylko ku gorszemu. Jestem trzy razy na NIE! Rok 2006 byÅ‚ to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowaÅ‚y jakoweÅ› klÄ™ski i nadzwyczajne zdarzenia. Sienkiewicz przewidziaÅ‚ potop ognia i mieczem WoÅ‚odyjowskiego, a ja widzÄ™ czarno nasz rzÄ…d. Moje pierwsze ‘nie’ idzie dla wczeÅ›niejszych wyborów. Lepszy kiepski rzÄ…d niż jego brak, a tym bardziej monopartyjność populistów. Drugie ‘nie’ idzie dla polityki obecnej partii rzÄ…dzÄ…cej. Wybieranie koalicjanta/ów, to nie licytacja ‘kto da wiÄ™cej’, ale otwarta rozmowa. Przynajmniej w teorii. Bo w praktyce widać, jak JarosÅ‚aw KaczyÅ„ski gra na zwÅ‚okÄ™ i kolaboracje żądajÄ…c coraz wiÄ™cej i wiÄ™cej od potencjalnych partnerów dajÄ…c coraz mniej. SMS-y do dziennikarzy: „Rozpoczynamy dodruk plakatów’ czy bÅ‚yskawiczne rozliczenie siÄ™ z kampanii wyborczej (bez tego nie dostanie siÄ™ nowej kasy), to chyba nie przypadkowy splot wydarzeÅ„. Dodajmy do tego PR rzÄ…du, czyli naszego premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Jedyny mankament tej funkcji? Koliduje z byciem szefem rzÄ…du. Dlatego jako przywódca jest do niczego, ale pokazywać siÄ™ w mediach uwielbia. Cóż – rozminÄ…Å‚ siÄ™ z powoÅ‚aniem. WystÄ™py w ‘telewizji’ Trwam czy ‘radiu’ Maryja? Wszystkie moherowe babcie sÅ‚uchajÄ…. A potem to one idÄ… gÅ‚osować po niedzielnej mszy, bo nikomu innemu siÄ™ nie chce. Moher ma w tym paÅ„stwie siłę. Trzeba jednak pocieszyć siÄ™, że tam gdzie jest wÅ‚adza i kłótnie być muszÄ…. W partii rzÄ…dzÄ…cej krystalizuje siÄ™.. trójpodziaÅ‚ wÅ‚adzy. Obóz prezydencki, z Lechem KaczyÅ„skim na czele, obóz centropopulistczny, czyli JarosÅ‚aw KaczyÅ„ski z Ludwikiem Dornem i obóz wolnej amerykanki, nieokreÅ›lony jeszcze, z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem i WÅ‚adysÅ‚awem Walendziakiem. Mimo wszystko centralizacje wÅ‚adzy, monopolizacja, populizm i demagogia dostajÄ… moje trzecie, wielkie ‘nie’. Chce konkretów programów dla bezrobotnych, a nie becikowego. Chce obiecanych mieszkaÅ„, a nie awantur w sejmie, chce koalicji z PO, a nie Leppera na wicepremiera (O BOÅ»E!) i chce speÅ‚nienia obietnic wyborczych, a nie opÅ‚acania 2 ministrów na raz!* Niżej podpisana Monika Czaplicka * przy wymianie ministra, ustÄ™pujÄ…cy otrzymuje 3 miesiÄ™cznÄ… odprawÄ™ kilkunastu tysiÄ™cy zÅ‚otych, a desygnowany otrzymuje normalnÄ… pensjÄ™. Z naszych podatków opÅ‚acamy wiÄ™c chwilowo dwie panie minister skarbu. Ale na profesor GilowskÄ… mogÄ™ pÅ‚acić dwa razy tyle, byle wprowadziÅ‚a podatek liniowy.. SÅ‚owniczek: Sejmokracja – pot. Nadmierny wpÅ‚yw wÅ‚adzy ustawodawczej, np. sejmu, na rzÄ…dzenie paÅ„stwem. (sejm + -kracja) Åšcieżka legistracyjna – czyli droga jakÄ… przechodzi ustawa. UstawÄ™ mogÄ… stworzyć: Grupa stu tysiÄ™cy osób lub 15 posłów lub senat lub prezydent lub rada ministrów. Po utworzeniu nastÄ™puje 1 czytanie w komisjach (odpowiedzialnych za danÄ… dziaÅ‚kÄ™, np. finansów). Debata ogólna i uzasadnienie (a po co ta ustawa). Potem 2 czytanie odbywa siÄ™ już w sejmie. Komisja robi sprawozdanie ze swojego czytania, a posÅ‚owie sobie troszkÄ™ pogadajÄ… i mogÄ… nanieść poprawki. Po poprawkach nastÄ™puje proces od czytania 1 w komisjach. Ostatni krok w sejmie (na razie) to 3 czytanie. Po nim nastÄ™puje gÅ‚osowanie. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem i ustawa przegÅ‚osowana, idzie do senatu. Tam majÄ… 30 dni naniesienie poprawek. Po tym terminie ustawa albo wraca do punktu wyjÅ›cia czyli komisji lub wÄ™druje prosto do prezydenta. On może jÄ… podpisać lub zawetować (termin również 30 dni). Jak podpisze, to sprawa z gÅ‚owy, ustawa idzie do odpowiedniego organu wykonawczego i czeka na wykonanie, a jeÅ›li nie, to znowu wraca do sejmu. Tym razem uparci posÅ‚owie, jeÅ›li zbiorÄ… siÄ™ w liczbie 50% wszystkich +1 poseÅ‚ i 2/3 (66%) z nich zagÅ‚osuje, że ustawa jest dobra i ma przejść, to przechodzi. I rusza do organu wykonawczego. Krótko mówiÄ…c- wszystko zależy od sejmu. Etyka przekonaÅ„ – wg. Maxa Webera to stawianie na pierwszym miejscu wyznawanej ideologii. Jej realizacja jest ważniejsza niż ewentualne skutki uboczne polityczne czy spoÅ‚eczne. Etyka odpowiedzialnoÅ›ci – ważniejsza od przekonaÅ„ polityka jest jego odpowiedzialność za losy powierzonej mu spoÅ‚ecznoÅ›ci. Definicja autorstwa Webera. Populista – ktoÅ› kto obiecuje gruszki na wierzbie. Def. metoda walki politycznej polegajÄ…ca na skÅ‚adaniu nierealistycznych obietnic prostych rozwiÄ…zaÅ„ najtrudniejszych nawet problemów oraz demagogicznej krytyce innych partii, grup i Å›rodowisk politycznych. PR – public relations, czyli osoba / grupa osób odpowiedzialnych za wizerunek medialny firmy / osoby / partii.

--
oryginał

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zobacz takze:
Rodzaje kart płatniczych
Własny biznes na cudzym pomyśle
Fundament inwestycyjnego sukcesu.
Dziecko w rodzinie z problemem alkoholowym
Zacznij pracować nad sobą.. Rozwijaj się !